Aktualności
Europa
Polityka
Strona główna
Bułgaria głosuje, a Rosja ma nadzieję na nowego Orbána
18 kwietnia 2026
2 stycznia 2026
2025 to kolejny rok erozji porządku jakiego znamy. Nie tak gwałtownej jak w 2020 czy 2022 roku, ale konsekwentnie postępującej. Przede wszystkim to stopniowy zanik siły USA, na który usilnie pracują Chiny, Rosja – i sama USA. Motywy działania dwóch pierwszych krajów są jasne – chcą podporządkowywać sobie mniejsze kraje, w czym mogą przeszkodzić im Stany Zjednoczone. Natomiast w przypadku USA to miks działań świadomych jak i niekompetencji. Amerykańscy izolacjoniści chcą się skupić na sprawach wewnętrznych. Uważają, że bycie globalnym mocarstwem za dużo ich kosztuje. Mylą się – ale jest to pogląd umocowany w jakiejś logice. USA jednak rezerwuje sobie prawo interwencji (w tym zbrojnych) blisko siebie i tam, gdzie jej interesy są zagrożone. Trump obiecał twardość i ustawienie wszystkich do pionu. Zaczął od wojen handlowych, które podobno „łatwo się wygrywa” – i je przegrał. Musiał ustąpić w starciu z Chinami. Od tego czasu poziom asertywności Chin wzrósł niepomiernie – w stosunku do słabszych niż USA (czyli na przykład UE) zamienił się w arogancję. Skończyły się czasy negocjacji – zaczął się dyktat.