Nowy numer
Polityka
Czekając na następcę cara
17 stycznia 2026
29 kwietnia 2025
Sto dni drugiej kadencji Donalda Trumpa to dobry czas na pierwsze podsumowania. Ameryka miała być znów wielka, a wygląda na to, że jeszcze nigdy nie była tak słaba.
Trump zapowiadał, że zakończy wojnę Rosji z Ukrainą w 24 godziny. Nie zakończył. Potem wyznaczył sobie nowy termin – sto dni. Teoretycznie miał na to sporo czasu, ale prawda jest brutalna: Stany Zjednoczone są ignorowane zarówno przez Rosję, jak i Ukrainę. Umowa dotyczącą minerałów ziem rzadkich nie jest nawet bliska podpisania. Putin zwodzi i bombarduje na potęgę. Jednym słowem: porażka.
Żeby przykryć tę klęskę, Trump odpalił swój kolejny ulubiony projekt – Dzień Wyzwolenia. Najpierw nałożył cła. Potem je zawiesił. Potem zawiesił jeszcze raz. Z wyjątkiem Chin. A Chiny zareagowały błyskawicznie, dorzucając własne cła. Spirala sankcji nakręcała się coraz szybciej, osiągając momentami poziom groteski. Wszyscy czekali, kto pierwszy straci zimą krew? Trump. A Xi? Nawet nie raczył mu odpowiedzieć. Trump by zachować twarz opowiada, że Xi do niego dzwonił, ale zamiast wyglądać na sprawczego – wygląda żałośnie.