Wiele powodów, by odwołać

Dziś o 15.00 premier udowodni, w jaki sposób nie lekceważy sprawy nagranych rozmów swoich ministrów, urzędników i szefa NBP. Otwartą, ale nie najważniejszą kwestią pozostaje dalsze funkcjonowanie rządu w obecnym składzie. Tym bardziej, że jest wiele innych powodów, by odwołać rząd Donalda Tuska. I większość z nich jest lepsza niżRead more

16 czerwca 2014

Dziś o 15.00 premier udowodni, w jaki sposób nie lekceważy sprawy nagranych rozmów swoich ministrów, urzędników i szefa NBP. Otwartą, ale nie najważniejszą kwestią pozostaje dalsze funkcjonowanie rządu w obecnym składzie. Tym bardziej, że jest wiele innych powodów, by odwołać rząd Donalda Tuska. I większość z nich jest lepsza niż „taśmy Wprost”.

O wiele bardziej istotne są pytania, które już zdążyły od soboty zostać wielokrotnie zadane. Czy to było przestępstwo czy tylko przykład rozmowy „Polaczków” przy wódce. Czy sprawa powinna trafić pod Trybunał Stanu czy po prostu sąd? Czy polskie służby potrafią pracować czy też mają w nosie bezpieczeństwo własnego szefa?

Dziś o 15.00 konferencja premiera Donalda Tuska ws. "taśm Wprost". Fot. Premier.gov.pl
Dziś o 15.00 konferencja premiera Donalda Tuska ws. „taśm Wprost”. Fot. Premier.gov.pl

Gdy się słucha rzeczonych nagrań jest i śmieszno, i straszno. Dla znających realia taśmy nie zawierają na razie nic specjalnie odkrywczego na temat samej polityki. Nie znaczy to oczywiście, że nie ma tam rzeczy, za które rzeczywiście ktoś powinien ponieść bardzo surowe konsekwencje. Problem polega na tym, że w tej całej sytuacji tylko niewielkiej części naszego społeczeństwa będzie chodziło o dojście do rzetelnej oceny samych nagrań i przedstawionych na nich sytuacji. Reszta nie ma zupełnie takiej potrzeby. Medialny bączek się już kręci i upiornie przypomina nam, że nikt tu już w tej sprawie nie śpi i długo nie zaśnie.

Gdyby nie fakt, że po drugiej stronie sejmowych ław zasiada PiS sprawa byłaby pewnie prostsza. Tusk w poniedziałek, chcąc ratować reputację partii podałby się do dymisji. Aktualnie jednak obywatele tego kraju wciąż nie mogą się wydobyć z przekonania, że poza Platformą nie ma alternatywy, a PiS przyjdzie i nas zje. Alternatywa zresztą też wcale tutaj nikomu nie pomaga i za bardzo nie ma jak z takim poglądem dyskutować. Z tego powodu nie wystarczy jednak powiedzieć, że czarne jest czarne, a białe białe. Zmusić Platformę do ustąpienia oznacza dziś przede wszystkim przełamanie strachu przed PiSem. Jeśli Kaczyński nie będzie chciał „za bardzo” i nie będzie wmawiał Polakom, że białe jest czarne, to w tej sytuacji może się to udać.

Byłoby to jednak niesprawiedliwe, gdyby rząd Tuska padł teraz, a nie dlatego, że mamy:

  1. niezrozumiałe, nieodpowiedzialne i podważające zaufanie obywatela do Państwa zamieszanie z OFE,
  2. niesprawną, myślącą silosowo i zdolną tylko do sektorowego, a przez to niespójnego i niekonsekwentnego działania administrację publiczną,
  3. prawo pracy, które pozostawia miliony Polaków poza systemem zabezpieczeń społecznych mimo tego, że normalnie pracują,
  4. zbyt mało żłobków, przedszkoli i pewności, że da się w tym kraju wychować dziecko bez heroizmu ze strony rodziców,
  5. postępującą degradację wartości wiedzy i systemu szkolnictwa wyższego,
  6. system polityki mieszkaniowej, który oparty jest na zdolności kredytowej, a nie powszechnym prawie do mieszkania,
  7. nierozwiązane od kilkunastu lat problemy z ładem przestrzennym w miastach i powtarzające się zbyt często skandale reprywatyzacyjne,
  8. ustawę samorządową umożliwiającą zamienianie gmin w udzielne księstwa prezydentów, burmistrzów i wójtów, a przez to spowalniającą rozwój gospodarczy kraju,
  9. gigantyczne opóźnienia w inwestowaniu w infrastrukturę kolejową w kraju i nadmierną dominację transportu indywidualnego – samochodowego,
  10. wciąż niedomagającą służbę zdrowia i brak kompleksowych rozwiązań dających nadzieję na przyszłość,
  11. utrudniającą rzeczywisty dostęp do informacji ustawę o dostępie do informacji publicznej

i wiele wielu innych kwestii. Osobiście więc wolałbym, aby rząd Tuska został odwołany przez obywateli drogą aktu wyborczego niż przez taśmy Wprost i przy wtórze Adama Hofmana i jego podłych sztuczek.

Artur Celiński

Szef zespołu DNA Miasta, członek redakcji Magazynu Miasta i wiceprezes Fundacji Res Publica. Politolog. Inicjator i członek Zespołu ds. Miejskich Polityk Kulturalnych działającego przy Narodowym Centrum Kultury. Miejski aktywista - członek Kongresu Ruchów Miejskich. Ekspert od polityki kulturalnej i znaczenia kultury dla rozwoju miast. Promotor innowacji w zarządzaniu politykami publicznymi i wprowadzaniu narzędzi dialogu obywatelskiego.

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.