Sztuka przetrwania nad wodą

Wymywanie pamięci Woda, której nurt odsłania to, co ukryte pod dnem, okazała się bardzo produktywną metaforą. Duże znaczenie miał tu szczególny kontekst Wrocławia – miasta o złożonej historii, którego kultura ma kilka nakładających się na siebie poziomów. Mieszkańcy tego „niemieckiego” miasta, którzy wrocławianami są może od dwóch pokoleń, nie majaRead more

10 lipca 2013

Wymywanie pamięci

Woda, której nurt odsłania to, co ukryte pod dnem, okazała się bardzo produktywną metaforą. Duże znaczenie miał tu szczególny kontekst Wrocławia – miasta o złożonej historii, którego kultura ma kilka nakładających się na siebie poziomów. Mieszkańcy tego „niemieckiego” miasta, którzy wrocławianami są może od dwóch pokoleń, nie maja jednak korzeni niemieckich, przeciwnie – zazwyczaj kresowe. Jednak znalazłszy się w tym miejscu, co chwila odkrywają jego przeszłość. Michał Sikorski w „archeologicznej” instalacji Wzgórze wspomnień pokazał przedmioty, które padający deszcz wydobywa ze Wzgórza Andersa, utworzonego po wojnie z gruzów zniszczonych w czasie wojny kamienic Breslau. Są to skorupy naczyń, resztki rozbitej porcelany, drobne przedmioty, pochodzące z mieszczańskich domów niemieckich. Przypominają o życiu, które toczyło się w tym mieście nie tak dawno temu.

Tomasz Bajer Unterwasser Stadt interwencja, instalacja  fot. / photo: Peter Kreibich
Tomasz Bajer
Unterwasser Stadt
interwencja, instalacja
fot. / photo: Peter Kreibich

Budując fikcyjne wejście do stanowiącego miejską legendę Wrocławia Unterwasser Stadt [Podwodnego Wrocławia], Tomasz Bajer połączył warstwę mityczną z motywem systemu podziemnych przejść zbudowanych ponoć pod miastem przez Niemców. Materializując je, wydobył jednocześnie siłę, z jaką fantazja podpowiada coraz bardziej rozbudowane legendy na temat przeszłości tego miasta.

Zupełnie innego, artystycznego, odsłonięcia dokonał Tomasz Domański. Wiele lat temu wydobył z Odry metalowy baniak, który następnie umieścił na wymurowanym przez siebie postumencie przed budynkiem ASP. Ponieważ nie miał na to żadnej zgody, rzeźba, którą nazywał Pomnikiem pamięci: nurkom głębinowym stała nielegalnie obok rzeźby Dunikowskiego, zapewne przez nieuwagę władz. Żeby nie ściągać na siebie uwagi, nie mógł jednak jej zatytułować ani podpisać. Teraz, z okazji Survivalu, artysta na dziesięć dni mógł zamontować na postumencie tymczasową tabliczkę z nazwą. Jednak władze miasta pozwalają użytkować bulwar i jego wyposażenie tylko pod warunkiem przywrócenia do pierwotnej postaci, po zakończeniu festiwalu rzeźba na powrót zostanie pracą bezimienną i anonimową. Jest to jedna z tych prac, które najbardziej ujawniają znaczenie instytucji w kształtowaniu dzieła.

***

Mogłoby się wydawać, że realizowanie licznych prac na jeden temat da zbiór dzieł o zbliżonym zakresie znaczeniowym. Tegoroczny Survival pokazuje, że przywołany temat jest punktem wyjścia do bardzo różnych poszukiwań. Wspólny element prac znajduje się na dwóch odległych biegunach – jest to z jednej strony odniesienie do bardzo podstawowego aspektu pracy – jej związku z wodą. Z drugiej strony, większość prac ujawnia płynność treści dzieła i umowność ustalonych wersji historii. Między tymi biegunami otwiera się cały wachlarz strategii i postaw artystycznych służących do poruszania wątków od autotematycznych do kwestii społecznych i miejskich.

Przegląd składał się z bardzo różnych realizacji, od dużych i efektownych instalacji, do małych interwencji, o dużej sile krytycznej. Skupione w obszarze Bulwaru Dunikowskiego powodowały, że przez tydzień był to park pełen zaskakujących znaczeń. Nie wszystkie pewnie zostały rozpoznane przez zwiedzających, zwłaszcza tych przypadkowych, jako sztuka, dzieło z porządku muzealnego. 12 m2 Szymona Honczara – fragment przeciwległego ceglanego brzegu Odry pokryty lusterkami będzie po prostu pięknym miejskim ornamentem. Z kolei Fontanna multimedialna Piotra Kmity – czyli zabawkowa muszla klozetowa ustawiona w hallu ASP – z pewnością nie uniknie skojarzenia z postmodernistyczną grą z heterogenicznością dyskursów artystycznych. Umiejętność posługiwania się kontekstami i wiązania ich z pracami okazało się szczególną cechą Survivalu.

Piotr Kmita Fontanna multimedialna  fot. / photo: Peter Kreibich
Piotr Kmita
Fontanna multimedialna
fot. / photo: Peter Kreibich

 

Antoni Burzyński

Skromny robotnik sztuki. Studiował na Uniwersytecie Warszawskim. Pisał m.in. dla Polskiego Radia. Jako kurator współpracował m in. z galerią Apteka sztuki i Przemianami Wisły. Aktualnie związany z Fundacją In Situ.

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.