Ekonomia
Nowy numer
Strona główna
Świat
Technologia
Ignacy Niemczycki: Jak dziś rozumiesz bezpieczeństwo demokratyczne Polski?
9 czerwca 2026
31 marca 2026
W Grupie Wyszehradzkiej, ambitnym eksperymencie środkowoeuropejskim, można znaleźć parę pęknięć, jednak pragmatyczna współpraca gospodarcza i obronna wciąż może ją utrzymać.
***
Kiedy zakładano Grupę Wyszehradzką w 1991 roku, bezpieczeństwo stanowiło jej rdzeń. Początkowo oznaczało to wyzwolenie się spod wpływu Rosji i koordynację wycofania Armii Czerwonej. Kolejnym kluczowym celem było przystąpienie do zachodniego systemu bezpieczeństwa, a później do Unii Europejskiej. Po osiągnięciu tego celu w 2004 roku, wielu przewidywało, że V4 straci swój sens i do pewnego stopnia tak się stało. Jednak z czasem wyłonił się zestaw wspólnych trajektorii rozwoju, które od tamtej pory zjednoczyły grupę w ramach UE.
Po pierwsze, grupa po cichu przekształciła się w jeden z najbardziej dynamicznych klastrów gospodarczych Europy i laboratorium praktycznej integracji europejskiej. W latach 2005-2015 blokowi przewodziła idea jedności, kiedy prezydowały nim głównie partie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) oraz Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Podczas kryzysu gazowego i niedoborów energii w 2008 roku grupa zjednoczyła się, budując silną koalicję interesów. Później jednak stała się mieszaniną różnych, niekiedy sprzecznych, wartości i celów.
Dziś, gdy ostre różnice polityczne w grupie dotyczące Rosji, Ukrainy, praworządności i przyszłości UE narastają, łatwo jest skupić się na podziałach. Jednak głębsza historia opowiada o trwałej sile, ponieważ kraje V4 zbudowały powiązane gospodarki, eksportowały demokratyczne know-how, rozwinęły wspólne zdolności obronne i stworzyły rozpoznawalną markę inwestycyjną, jednocześnie radząc sobie z poważnymi napięciami wewnętrznymi. Ich doświadczenie pokazuje, że wspólne interesy mogą przeważyć nad politycznymi rozłamami.
Wybory parlamentarne w Czechach w październiku 2025 roku przywróciły do władzy partię Andreja Babiša, która zdobyła zdecydowaną większość. Zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w 2025 roku stworzyło niespokojną koalicję z rządem Donalda Tuska w Polsce. Węgry i Słowacja pozostają silnie uzależnione od rosyjskiej energii dostarczanej rurociągiem „Przyjaźń”, co naraża je na ciągłe zagrożenia ze strony Rosji. Dodatkowo, poparcie dla Ukrainy w V4 ulegało gwałtownym wahaniom: podczas gdy Polska i Czechy konsekwentnie udzielają Kijowowi wsparcia, Węgry i Słowacja przyjęły bardziej powściągliwe stanowisko, a Budapeszt postrzegał Ukrainę wręcz jako wroga.
Sytuacja jest niepewna, a wyzwania narastają, ale potencjał zmian pozostaje oczywisty, co pokazały wydarzenia w Czechach, Polsce, na Węgrzech i Słowacji w ostatnich miesiącach. W związku z nadchodzącymi wyborami na Węgrzech, przyszłość współpracy regionalnej może wymagać rewizji, zwłaszcza jeśli Polska pozostanie osamotniona w obozie demokratycznym.
W obliczu tych niepewności Fundusz Wyszehradzki pozostaje spoiwem dla Grupy Wyszehradzkiej i prawdopodobnie jej największym osiągnięciem. Został utworzony w 2000 roku i działa nieprzerwanie od tamtej pory. Jako jedyna instytucja grupy, został stworzony w celu promowania jedności regionalnej i budowania relacji z partnerami z Bałkanów Zachodnich i Partnerstwa Wschodniego. Do tej pory działania finansowane z Funduszu koncentrują się na kulturze, edukacji, badaniach naukowych, wymianie młodzieży i partnerstwach transgranicznych, a do tej pory rozdysponowano ponad 150 milionów euro w formie grantów, aby utrzymać „pomost” lub przynajmniej punkt oparcia, nawet w trudnych politycznie czasach. Najprawdopodobniej zdolność Funduszu do utrzymania tej roli pozostanie kluczowa dla grupy w kontekście przyszłych przetasowań politycznych.
Fundamenty gospodarcze również pozostają nienaruszone. Wraz z transformacją demokratyczną w latach 2000. nastąpiła równie istotna transformacja gospodarcza. Wykorzystując jednolity rynek UE jako fundament, cztery kraje rozwinęły zintegrowane łańcuchy dostaw, głównie w przemyśle motoryzacyjnym, realizowały skoordynowane strategie inwestycyjne w sektorze obronnym i energetycznym oraz stworzyły rozpoznawalną markę regionalną dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych z całego świata. Region, który w 1991 roku nadal funkcjonował w ramach gospodarki centralnie planowanej, stał się jednym z najbardziej dynamicznych europejskich centrów produkcyjnych i usługowych.
Szybkość konwergencji była imponująca. Poziom życia rósł szybciej, niż wielu przewidywało w 2000 roku. Globalni inwestorzy zaczęli traktować V4 jako jedną „markę inwestycyjną”: stabilną, wykwalifikowaną i opłacalną platformę produkcyjną, zlokalizowaną między Niemcami a Ukrainą, która okazała się odporna nawet w czasie kryzysów politycznych.
Mimo to energetyka pozostaje najtrudniejszym obszarem, w którym można osiągnąć postęp, niosąc ze sobą dziedzictwo zależności od bezpieczeństwa. Podczas gdy Polska i Czechy zdywersyfikowały swoje dostawy poprzez terminale skroplonego gazu ziemnego (LNG) i interkonektory, Bratysława i Budapeszt nadal narażone są na ryzyko związane z dostawami i wahania cen, ponieważ nadal w dużym stopniu polegają na rosyjskiej ropie naftowej i gazie dostarczanym rurociągiem Przyjaźń. W 2025 roku ponad 90% węgierskiego importu ropy naftowej i około 70% słowackiego importu nadal pochodziło z Rosji. Rosja pozostaje również dominującym dostawcą gazu rurociągowego do obu krajów, które razem należą do największych odbiorców rosyjskiego gazu w UE. Państwowe wybory energetyczne nadal dzielą region i pozostają najpilniejszym obszarem do poprawy w ramach V4.
Grupa wykazała również momenty rzeczywistej współpracy w ramach Inicjatywy Trójmorza (3SI). Poczyniono postępy w wspólnych projektach infrastrukturalnych w zakresie transportu, łączności cyfrowej i energetyki, co dowodzi, że przy sprzyjającej woli politycznej grupa może przynieść wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa gospodarczego.
Współpraca obronno-przemysłowa daje dalsze nadzieje. Kraje V4 zainicjowały wspólne inicjatywy dotyczące produkcji amunicji i badają możliwości wzajemnych zamówień w ramach unijnego instrumentu modernizacji obronności SAFE. Z perspektywy długoterminowej odporności, skoordynowane zakupy i wspólne łańcuchy dostaw oferują możliwość zmniejszenia zależności od dostawców spoza Europy i wzmocnienia roli regionu w szerszej europejskiej bazie przemysłu obronnego. Choć retoryka polityczna często dzieli kraje, praktyczne projekty w terenie są kontynuowane, rozwijając wspólne zdolności w zakresie dronów, artylerii i obrony powietrznej. Działania te przyczyniły się już do tego, że Czechy, których eksport broni wzrósł ponad sześciokrotnie od 2021 roku, oraz Słowacja, której eksport amunicji podwoił się od 2022 roku, należą do najszybciej rozwijających się podmiotów przemysłu obronnego w UE w ostatnich latach.
Percepcja zagrożeń w krajach V4 znacznie różni się od percepcji w Europie Zachodniej. W przypadku Polski i Czech jest ona bliższa percepcji państw bałtyckich i Skandynawii. Dla znacznej części opinii publicznej w regionie rewizjonizm Rosji nie jest odległym teoretycznym ryzykiem, lecz realną rzeczywistością. To stawia Polskę i Czechy po przeciwnej stronie barykady niż Węgry i Słowacja, które zdecydowały się na utrzymanie współpracy z Moskwą zamiast zmniejszania swoich zależności, stawiając się tym samym w sprzeczności z priorytetami polityki NATO i UE.
Poczucie pilności, w połączeniu z ogólnie nieprzychylną opinią społeczną na temat Rosji, podzielaną przez około 90% Polaków oraz około dwie trzecie Czechów i Węgrów, stworzyło znaczącą szansę dla krajów V4: wykorzystanie okresu wzmożonego zaangażowania NATO i Stanów Zjednoczonych w regionie do modernizacji swoich sił zbrojnych i pogłębienia ich integracji ze strukturami Sojuszu. Dotychczas wszyscy członkowie V4 wykorzystywali to okno czasowe do napędzania inwestycji w produkcję krajową, zapasy i bezpieczeństwo krytycznego łańcucha dostaw. W rezultacie wydatki na obronność w krajach V4 stale rosną, a większość nowych inicjatyw prawdopodobnie pozostanie trwałym motorem napędowym aktywności gospodarczej, nawet gdy wojna Rosji z Ukrainą zmieni swoje oblicze.
Jeśli chodzi o wsparcie militarne dla Ukrainy, dane z sondaży ujawniają wyraźne różnice. Poparcie dla kontynuacji pomocy utrzymuje się na wysokim poziomie 68% w Polsce i 61% w Czechach, natomiast na Słowacji jest umiarkowane i wynosi 44%, a na Węgrzech 29%. Te rozbieżności wyraźnie utrudniają wspólne działania, pogłębiając polityczne blokady na szczeblu europejskim w kwestii pomocy dla Ukrainy i dalszych sankcji wobec Rosji.
Zarówno Viktor Orbán, jak i Robert Fico coraz częściej obarczają Ukrainę winą w swoich kampaniach wyborczych. Fico przedstawił wsparcie dla Ukrainy jako obciążenie zasobów Słowacji, podczas gdy Orbán przedstawił pomoc dla Kijowa jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Węgier i wielokrotnie ostrzegał, że wspieranie Ukrainy może wciągnąć Węgry w wojnę. Nadal istnieje pewien potencjał gospodarczy pozwalający na złagodzenie tych napięć. Praktyczny rozwój i współpraca w sektorze obronnym, a w szczególności angażowanie ukraińskich firm i ich know-how we wspólne projekty produkcyjne i technologiczne, mogłyby stworzyć wspólne bodźce ekonomiczne wykraczające poza retorykę polityczną. Taka współpraca nie tylko wzmocniłaby odporność V4, ale także pozycjonowałaby region jako konstruktywnego gracza w długoterminowej architekturze bezpieczeństwa Europy.
Pomimo tych wyzwań, Grupa Wyszehradzka nadal odznacza się istotnymi, fundamentalnymi atutami. Powiązane interesy gospodarcze, wspólna pamięć o udanej transformacji, bliskość kulturowa i sprawdzona zdolność do pragmatycznej współpracy nadal wiążą te cztery kraje mocniej, niż chwilowe różnice polityczne mogą je dzielić.
Następny rozdział może zostać napisany pod szerszym, europejskim szyldem lub pod szyldem Grupy Wyszehradzkiej, czy to w ramach 3SI, B9, czy innych ram regionalnych. Tak czy inaczej, jedna rzeczywistość pozostaje niezmienna: Europa Środkowa jest silniejsza, bezpieczniejsza i zamożniejsza, gdy jej cztery kraje znajdują sposoby na współpracę. W trudnych czasach współpraca może przesunąć się z tej skoncentrowanej na państwie do tej skoncentrowanej na biznesie, w której wysiłki grupy skupione są na przedsiębiorcach i przedsiębiorstwach, lub na tej skoncentrowanej na obywatelstwie, napędzanej przez organizacje i instytucje pozarządowe.
Jeśli różnice nie zostaną rozwiązane, pogłębią polaryzację i narażą region na wrogie ingerencje i taktykę „dziel i rządź”. Jeśli jednak podmioty w całym regionie zdecydują się budować na wspólnych interesach bezpieczeństwa i współzależności gospodarczej, może również dojść do odwrotnego scenariusza.
Niniejsza analiza jest ostatnim z ośmiu artykułów przygotowanych w ramach naszego projektu Głosy Wyszehradzkie, dofinansowanego przez Fundusz Wyszehradzki.

Niniejsza analiza jest jednym z ośmiu artykułów przygotowanych w ramach naszego projektu Voices of Visegrad, dofinansowanego przez Fundusz Wyszehradzki.
—
Foto.: Visegrad Insight.
—
Artykuł został opublikowany w jęz. angielskim 31 marca na Visegrad Insight.
Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.