Przybylski: Gładkie słowa sprzedawcy malin

Polacy mogą dziś powiedzieć, że prawo i instytucje państwa mają w nosie. Orędzie Prezydenta RP właśnie je unieważniło.

4 grudnia 2015

To nie jest dobra wiadomość: drwiny z polskiego sądu w majestacie prawa. Jeśli PO odpowiadało za demontaż państwa to Andrzej Duda odpowiada za jego demolkę.

Niedawno politycy PiSu narzekali na wyroki sądów twierdząc, że sędziowie działają na polityczne zamówienie. Czy trudno zgadnąć, o ile wzrosło im poparcie u lokatorów zakładów karnych?

Po wczorajszym orędziu Prezydenta RP przestępcy mogą wyroki sądu po prostu ignorować i przemilczeć, twierdząc, że to dla świętego spokoju i żeby przeciąć niepotrzebny spór. Andrzej Duda chciałby może zagłaskać społeczeństwo na śmierć, ale to się nie uda.

Polacy czują fałsz na kilometr. Gładkie słowa sprzedawcy malin nie mogą unieważniać ani faktów, ani prawa. Wiemy, kto najchętniej działa pod osłoną nocy.

Wyborcy zaczynają sobie uświadamiać, że wpuścili lisa do kurnika. Zaufanie do Andrzeja Dudy spada. Trudno sobie wyobrazić, by w demokracji udało mu się je odzyskać. Dlatego wręcz instynktownie dąży do uzurpowania sobie większych uprawnień.

Czas powiedzieć wprost: wystarczy tego gęgania o dobrej zmianie i naprawie demokracji. Hasełka te były tylko wyborczym mydłem, którego gorycz dalej pieni się na ustach.

Patrząc na to, jak Andrzej Duda kluczy, waha się, a na koniec poddaje się pokusom widać, że te wyświechtane słowa skrywają słaby charakter obecnego Prezydenta RP.

Do woli możemy narzekać na łamanie standardów przez PO i PSL. Tak to z pewnością cynizm partii Donalda Tuska stworzył okazję dla PiSu, by przeprowadzić marsz na instytucje. Ale co przyjdzie z narzekania na błędy? Kaczyński maszeruje nie oglądając się na boki.

Okazja czyni zeń politycznego rozbójnika, ale ten wielki strateg pozostaje zaledwie w małym fotelu sejmowym – tymczasem w jego cieniu rośnie w siłę mały człowiek. Póki co przymila się partii, która wyniosła go tak wysoko, ale nie miejmy złudzeń – także Kaczyńskiemu wbije nóż w plecy i miękko się przy tym uśmiechnie.

Ćwiczmy w sobie odwagę cywilną. Nadeszły czasy myślenia i działania bez poręczy.

 

Wojciech Przybylski

Wojciech Przybylski prowadzi największy w Europie Środkowej program foresightu strategicznego na temat polityk europejskich. Jest redaktorem Visegrad Insight w Fundacji Res Publica w Warszawie. W przeszłości redaktor naczelny Res Publiki Nowej, a następnie EUROZINE - paneuropejskiej sieci magazynów kultury. Wykłada gościnnie dla Foreign Service Institute for U.S. Government, Central European University Democracy Institute, Katolickim Uniwersytet Pázmánya w Budapeszcie. Absolwent MISH UW, Europe’s Future Fellow w IWM - Instytucie o Człowieku w Wiedniu. Członek rady doradczej LSE IDEAS Ratiu Forum, Europejskiego Forum Nowych Idei i Międzynarodowego Forum Strategii Schmidt Futures i Stowarzyszenia Inkubator Umowy Społecznej. Publikował m.in. w Foreign Policy, Politico Europe, Journal of Democracy, Project Syndicate, EUObserver, VoxEurop, Hospodarske noviny, Internazionale, Zeit, Dzienniku Gazecie Prawnej, Gazecie Wyborczej. Pojawia się także w BBC, Al Jazeera Europe, Euronews, TRT World, TVN24, TOK FM, Szwedzkim Radiu i innych. Publikacje książkowe pod jego redakcją: Understanding Central Europe, Routledge (2017) oraz On the Edge. Poland, Culturescapes (2019).

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.