Aktualności
Darmowe
RPN
Strona główna
Pastorki: zmiana, której Kościół potrzebuje
4 kwietnia 2026
16 stycznia 2013
To nie czas na obszerne podsumowania. To czas na okrzyki radości. Wytężoną pracą w ciągu ostatnich dwóch lat Marcin Dorociński dowiódł, że Paszport „Polityki” należy mu się jak mało komu.
Wyróżnienie przyznane Dorocińskiemu cieszy tym bardziej, że w dziedzinie filmu jury Paszportów podejmowało czasem decyzje — mówiąc łagodnie — dyskusyjne (by przypomnieć tylko nagrodę dla Xawerego Żuławskiego za Wojnę polsko-ruską). Szczęśliwie tym razem o kontrowersjach nie może być mowy. Marcin Dorociński z coraz wyraźniejszą, godną podziwu konsekwencją wytycza własną drogę twórczą, bez reszty poświęcając się odgrywanym rolom.
Nominowano go za „absolutny słuch aktorski, który chroni go przed komercją i tandetą. I za to, że rozwija się z roku na rok, z filmu na film”. To minimalistycznej grze Dorocińskiego, opartej na spojrzeniach raczej niż na słowach, Róża (2012) Wojciecha Smarzowskiego zawdzięczała swą bolesną siłę. To on między innymi sprawił, że z przeciętnej etiudy Czubek (2001) Bartoszowi Konopce udało się zrobić zupełnie dobry Lęk wysokości (2012). Wypada tylko mieć nadzieję, że rola w Drogówce (2013) dorówna już wymienionym, a reżyserzy zechcą powierzać mu zadania trudniejsze, wykraczające poza ustalone emploi.
Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.