Europa
Nowy numer
Polityka
Strona główna
Wróg wewnętrzny
20 czerwca 2026
1 czerwca 2014
Nie mamy innej tożsamości poza sowiecką. Konstrukcja naszej tożsamości opiera się na mitach, że nasza historia zaczęła się wraz z Rewolucją Październikową, później rozwinęła się podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jeśli zdecydujemy się jej pozbyć, zostaniemy zniszczeni i po prostu znikniemy.
Wojciech Przybylski: Czy Białorusini są zainteresowani doświadczeniami Ukraińców na Majdanie?
Victor Martinovich: Bardzo. W tym momencie na Białorusi poświęca się dużo uwagi temu, co dzieje się w Kijowie – prawdopodobnie mylne informacje i strach spowodowały wzrost poparcia dla Aleksandra Łukaszenki. Stał się bardzo popularny , ponieważ wszyscy na Białorusi boją się rewolucji i stagnacji władzy, którą widzą w przekazach rosyjskich kanałów telewizyjnych z Ukrainy. Pobyt tutaj, na Ukrainie, i udział w konferencji „Thinking Together”, słuchanie ludzi mówiących o Majdanie sprawiają, że zyskuję różne, coraz głębsze perspektywy. Najważniejsze, co usłyszałem, to że Ukraina popadła w kryzys tożsamości. Radziecka tożsamość sklejała państwo w całość, ale po kryzysie Viktora Janukowycza, nastąpiło jej załamanie, co wyjaśnia, dlaczego wschód Ukrainy zaczął oddzielać się od reszty państwa. Ukraińcy muszą teraz budować nową tożsamość.

Myślisz, że jest to lekcja dla Białorusinów?
Jesteśmy bardzo daleko od Ukrainy. Jednakże dla nas to powód, aby pomyśleć o własnej tożsamości, która, rzecz jasna, jest bardzo sowietyzowana. Nie mamy innej tożsamości poza sowiecką. Konstrukcja naszej tożsamości opiera się na mitach, że nasza historia zaczęła się wraz z Rewolucją Październikową, później rozwinęła się podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jeśli zdecydujemy się jej pozbyć, zostaniemy zniszczeni i po prostu znikniemy. My, Białorusini, musimy myśleć o zrewidowaniu, restrukturyzowaniu i wymyśleniu nowej tożsamości.
Niemniej jednak, Białorusini mają tożsamość wystąpień i protestów z 2010, kiedy ludzie wyszli na ulice i place Mińska. Jak porównałbyś tamte wydarzenia na Białorusi z doświadczeniami Ukraińców na Majdanie?
To ta sama historia, ale z innym zakończeniem. Na początku było tylko 5000 Ukraińców na Majdanie. Z kolei u nas 19 grudnia 2010 zebrało się 40 000 ludzi – ogromna liczba. Jednakże, kiedy pojawiły się pierwsze oddziały policji, my uciekliśmy, a ukraińscy protestujący na Majdanie zostali. To jest duża różnica między nami. Oni byli gotowi na przemoc, aresztowania a nawet śmierć w imię wolności. My nie. Nie wiem dlaczego. Być może jesteśmy narodem tchórzy? Chociaż nie chcę myśleć w ten sposób. Nasza historia bardzo się różni od ukraińskiej. Wszyscy nasi narodowi liderzy i pisarze, kwiat narodu, zostali zabici podczas jednej nocy w 1937, a Ukraińcy nie mają takiej traumy. Poza tym, natura reżimu jest zupełnie inna. Nasz trwa od 20 lat, a Ukraińcy mają swój dopiero od kilku lat. Jednak główne pytanie brzmi: dlaczego my, Białorusini, uciekliśmy, a Ukraińcy zostali? Nie umiem na nie odpowiedzieć – i to dla mnie bardzo niepokojące.
Przekład: Mateusz Rudzki
Tekst powstał w ramach programu Partnerstwa Wolnego Słowa
finansowanego przez Fundusz Wyszehradzki.
Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.