Majdańska lekcja dla Białorusi

Nie mamy innej tożsamości poza sowiecką. Konstrukcja naszej tożsamości opiera się na mitach, że nasza historia zaczęła się wraz z Rewolucją Październikową, później rozwinęła się podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jeśli zdecydujemy się jej pozbyć, zostaniemy zniszczeni i po prostu znikniemy. Wojciech Przybylski: Czy Białorusini są zainteresowani doświadczeniami Ukraińców na Majdanie?Read more

1 czerwca 2014

Nie mamy innej tożsamości poza sowiecką. Konstrukcja naszej tożsamości opiera się na mitach, że nasza historia zaczęła się wraz z Rewolucją Październikową, później rozwinęła się podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jeśli zdecydujemy się jej pozbyć, zostaniemy zniszczeni i po prostu znikniemy.

Wojciech Przybylski: Czy Białorusini są zainteresowani doświadczeniami Ukraińców na Majdanie?

Victor Martinovich: Bardzo. W tym momencie na Białorusi poświęca się dużo uwagi temu, co dzieje się w Kijowie –  prawdopodobnie  mylne informacje i strach spowodowały wzrost poparcia dla Aleksandra Łukaszenki. Stał się bardzo popularny , ponieważ wszyscy na Białorusi boją się rewolucji i stagnacji władzy, którą widzą w przekazach rosyjskich kanałów telewizyjnych z Ukrainy. Pobyt tutaj, na Ukrainie, i udział w konferencji „Thinking Together”, słuchanie ludzi mówiących o Majdanie sprawiają, że zyskuję różne, coraz głębsze perspektywy. Najważniejsze, co usłyszałem, to że Ukraina popadła w kryzys tożsamości. Radziecka tożsamość sklejała państwo w całość, ale po kryzysie Viktora Janukowycza, nastąpiło jej załamanie, co wyjaśnia, dlaczego wschód Ukrainy zaczął oddzielać się od reszty państwa. Ukraińcy muszą teraz budować nową tożsamość.

Białoruś, Rosja, Ukraina fot. AN / flickr.com
Białoruś, Rosja, Ukraina fot. AN / flickr.com

Myślisz, że jest to lekcja dla Białorusinów?

Jesteśmy bardzo daleko od Ukrainy. Jednakże dla nas to powód, aby pomyśleć o własnej tożsamości, która, rzecz jasna, jest bardzo sowietyzowana. Nie mamy innej tożsamości poza sowiecką. Konstrukcja naszej tożsamości opiera się na mitach, że nasza historia zaczęła się wraz z Rewolucją Październikową, później rozwinęła się podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jeśli zdecydujemy się jej pozbyć, zostaniemy zniszczeni i po prostu znikniemy. My, Białorusini, musimy myśleć o zrewidowaniu, restrukturyzowaniu i wymyśleniu nowej tożsamości.

Niemniej jednak, Białorusini mają tożsamość wystąpień i protestów z 2010, kiedy ludzie wyszli na ulice i place Mińska. Jak porównałbyś tamte wydarzenia na Białorusi z doświadczeniami Ukraińców na Majdanie?

To ta sama historia, ale z innym zakończeniem. Na początku było tylko 5000 Ukraińców na Majdanie. Z kolei u nas 19 grudnia 2010 zebrało się 40 000 ludzi – ogromna liczba. Jednakże, kiedy pojawiły się pierwsze oddziały policji, my uciekliśmy, a ukraińscy protestujący na Majdanie zostali. To jest duża różnica między nami. Oni byli gotowi na przemoc, aresztowania a nawet śmierć w imię wolności. My nie. Nie wiem dlaczego. Być może jesteśmy narodem tchórzy? Chociaż nie chcę myśleć w ten sposób. Nasza historia bardzo się różni od ukraińskiej. Wszyscy nasi narodowi liderzy i pisarze, kwiat narodu, zostali zabici podczas jednej nocy w 1937, a Ukraińcy nie mają takiej traumy. Poza tym, natura reżimu jest zupełnie inna. Nasz trwa od 20 lat, a Ukraińcy mają swój dopiero od kilku lat. Jednak główne pytanie brzmi: dlaczego my, Białorusini, uciekliśmy, a Ukraińcy zostali? Nie umiem na nie odpowiedzieć – i to dla mnie bardzo niepokojące.

 

Przekład: Mateusz Rudzki

 

Tekst powstał w ramach programu Partnerstwa Wolnego Słowa
finansowanego przez Fundusz Wyszehradzki.

visegrad_fund_logo_web_blue_800

Victor Martinovich

Białoruski politolog i pisarz.

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.