Ekonomia
Strona główna
Świat
Technologia
Marek Tatała: Jak powinniśmy wykorzystać atuty Polski, by stała się jeszcze silniejsza?
21 kwietnia 2026
19 listopada 2015
Przywykliśmy sądzić, że nowoczesne demokratyczne państwo prawa jest świeckie i tak być powinno. Ale co to znaczy świeckie? Jest ono przeciwieństwem teokracji, czyli państwa, którym kierują władze duchowne, a wartości religijne są w nim uznawane za naczelne. Sądzę, że zarówno słowa, jak i czyny w tym przypadku poszły w złą stronę, a wszystko to stało się w wyniku Rewolucji Francuskiej i reakcji na tę rewolucję we Francji, a potem w Europie.

Demokracja w zasadzie została uznana za przeciwną religii, zaś religia demokracji. Tak jest do dzisiaj i zmienić się tego już nie da. A przecież wiara i wolność polityczna nie są sprzeczne. Niewola religii pojawia się dopiero wtedy, kiedy religia nakazuje nam ograniczać przynależną komuś wolność lub z powodów religijnych go zwalczać. Wolność przypisaną komuś innemu, obcemu, a nie tylko sobie. Dalece nie jest oczywiste, że religia chrześcijańska dobrze rozumiana nakazuje nam zmuszać innych, niewierzących lub nie chrześcijan do określonych zachowań. Nie nakazuje tego żadna religia współczesnego świata. Nawet tak dramatyczne wydarzenia jak ostatnio w Paryżu nie mają źródeł religijnych, lecz polityczne.
Dlatego świeckość niekoniecznie jest wartością. Bywa często wyrazem strachu przed religią, strachu zupełnie niepotrzebnego. Oczywiście, w praktyce czasem religia chce nam pewne rzeczy nakazywać, ale świeckie państwo także to czyni. Najlepiej więc, żeby w świecie, który jest pełen znaczenia – jak pisał Leszek Kołakowski – wszyscy pamiętali, że nie ma daru cenniejszego od wolności jednostki.
***
Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.