Ekonomia
Nowy numer
Strona główna
Świat
Technologia
Ignacy Niemczycki: Jak dziś rozumiesz bezpieczeństwo demokratyczne Polski?
9 czerwca 2026
14 listopada 2015
Przyszły szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski, zapytany na antenie Radia RMF FM o rolę Europy w kryzysie uchodźczym, odpowiedział:
Tym sprytnym zabiegiem retorycznym poseł PiS chciał zdyskredytować głosy lewicowych komentatorów, którzy ośmielają się zauważyć, że zarówno ludzie umierający na ulicach Paryża, jak i uchodźcy z Syrii, są ofiarami terroru prawdopodobnie tych samych ugrupowań.
Stwierdzenie, że jedni i drudzy są ofiarami fanatyzmu, albo, że Unia Europejska nie do końca radzi sobie z rozwiązywaniem przyczyn i konsekwencji kryzysu uchodźczego, nie oznacza przecież delegowania całej winy na polityków i społeczeństwa Starego Kontynentu. Co więcej, to zdolność do krytyki leży u podstaw europejskiej polityki ufundowanej przez myśl Oświecenia.
Wydaje mi się, że słowa polityka PiS świadczą nie tyle o ułomności „naszej cywilizacji”, ile o ułomności dzisiejszej polskiej demokracji. Polska demokracja, żeby się odnowić, bardziej od ceremonialnych monologów władzy, wygłaszanych w imieniu wyobrażonej wspólnoty, czy to narodu, czy Europy, czy chrześcijaństwa, potrzebuje „pedagogiki wstydu”, czyli krytycznego nastawienia wspólnoty do samej siebie.
„Pedagogika wstydu” w retoryce części polskiej sceny politycznej określa wszystko to, co wiąże się z odstąpieniem od narodowego egoizmu oraz otwarciem na wielość perspektyw historycznych i politycznych.
A przecież założenia„pedagogiki wstydu”, które w eseju Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy naszkicował Jan Józef Lipski, są inne: „Patriotyzm – to nie tylko szacunek i miłość do tradycji, lecz również nieubłagana selekcja elementów tej tradycji, obowiązek intelektualnego wysiłku . Wina za fałszywą ocenę przeszłości , za utrwalanie fałszywych moralnie mitów narodowych, za służące megalomani intelektualnej przemilczanie ciemnych plam własnej historii – jest zapewne mniejsza z moralnego punktu widzenia, niż wyrządzanie zła bliźnim, lecz przecież jest źródłem dzisiejszego zła i zła przyszłego”[1].
Utrwalanie fałszywych mitów to też oskarżanie uchodźców, że niosą państwom Unii Europejskiej to właśnie zagrożenie, przed którym uciekają. „Pedagogika wstydu” winna natomiast wynikać z odwagi i intelektualnego wysiłku, na które współcześni patrioci coraz rzadziej są w stanie się zdobyć.
[1] J.J Lipski, Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy w: J.J Lipski, Pisma polityczne, wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2011, s.146-147
Czytaj najnowsze wydania Res Publiki: o wychowaniu do innowacyjności, o potrzebie mocy i o radykalizmie miejskim. Wszystkie dostępne są na stronie naszej księgarni
Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.