Sto razy „ja”

W Warszawie otworzyła się jedna z najdziwniejszych wystaw tego roku. „Sto*Disegnando/Rysuję!!!” prezentuje rysunki 100 polskich i włoskich artystów – mieszając porządki, języki i style. Maciej Ratajski „Sto*Disegnando” to po włosku „rysuję”, a z akcentem na pierwsze słowo (świadczy o nim gwiazdka), nawet „ja rysuję”. Jest to zresztą błąd, bo nieRead more

14 listopada 2014

W Warszawie otworzyła się jedna z najdziwniejszych wystaw tego roku. „Sto*Disegnando/Rysuję!!!” prezentuje rysunki 100 polskich i włoskich artystów – mieszając porządki, języki i style.

Maciej Ratajski

„Sto*Disegnando” to po włosku „rysuję”, a z akcentem na pierwsze słowo (świadczy o nim gwiazdka), nawet „ja rysuję”. Jest to zresztą błąd, bo nie stawia się we Włoszech akcentu na pierwszą osobę liczby pojedynczej.

Błąd, niedociągnięcie, swoboda szkicu i drapieżność estetyki punk to ważne kategorie dla Michaela Rotondiego – artysty z Mediolanu, od którego ten projekt zaczął się w 2009 roku. Rotondi z prac 31 zaprzyjaźnionych artystów i swojego rysunku ułożył wtedy mozaikę, którą zaprezentował jako własne dzieło. Od tego czasu pomysł przeszedł sporą ewolucję i stał się wystawą zbiorową, książką, fanzinem, warsztatem, eksperymentem. Teraz po raz pierwszy opuścił Włochy.

W polskiej edycji słowo „sto” nabrało nowego znaczenia. W tej gigantycznej polsko-włoskiej wystawie udział bierze stu artystów z obu krajów. Wszystkie prace mieszczą się w galerii V9 – założonej przez grupę Vlep[v]net mekce warszawskiego street-artu. Haczyk polega na tym, że zgodnie z założeniami oryginalnego projektu są to wyłącznie czarno-białe, wertykalne rysunki A4. Zarówno gwiazdy polskiej sceny artystycznej (z Moniką Zawadzki, Karolem Radziszewskim, Tymkiem Borowskim czy Bianką Rolando na czele), jak i niezależni street-artowcy (Goro, Gregor Gonsior czy znany z grupy Twożywo Mariusz Libel) musieli się podporządkować temu ograniczeniu. Poza tym dostali całkowitą wolność.

sto

Jedną z decyzji kuratorskich było bowiem pozostawienie artystom swobody, która objęła nie tylko temat, styl czy interpretację pojęcia „rysunku” (na wystawie są szkice techniczne, napisy, wydruki, odbitki, obrazy, kolaże), ale nawet oprawę pracy.

Efektem jest niezwykła różnorodność. Konceptualna instrukcja zbijania ramy Zrazika, zaprezentowana w wykonanej zgodnie z nią drewnianej ramce, oprawiona na srebrno ikoniczna Matka Boska w ciemnych okularach Ozmo, pełen detali rysunek Mariusza Tarkawiana w zwykłej antyramie czy umieszczony w białej gablotce abstrakcyjny kleks Zuzanny Ziółkowskiej tworzą zaskakująco spójną ekspozycję. Może dlatego, że z całkowitą wolnością idzie w parze duża odpowiedzialność. Kiedy nie da się zrzucić winy na kuratora czy narzucony temat, tylko od artysty zależy, jak się zaprezentuje. Tym samym wystawa staje się formą twórczej samoorganizacji, autopromocji w duchu „zrób to sam”.

Nie o ego twórców tu jednak chodzi. Alex Urso, kurator i pomysłodawca przeniesienia projektu do Polski zrezygnował z kuratorskiego gwiazdorstwa i ograniczył się do koordynacji działań artystów, ale nie pozostawił też suchej nitki na panującym w Warszawie kulcie indywidualności. Na wystawie rysunki wiszą bez podpisów, tworząc wspólną instalację. Kto jest kim, dowiemy się z katalogu. Dzięki temu zabiegowi zaciera się różnica między twórcami uznanymi a początkującymi, związanymi z instytucjami sztuki, i robiącymi sztukę ulicy, Polakami a Włochami.

Mimo wyraźnej granicy – polskie prace wiszą na czarnej ścianie – przejście między częściami wystawy pozostaje płynne. Zmuszeni do porównań, możemy stwierdzić, że Włosi wydają się mocniejsi warsztatowo i bardziej konsekwentnie osadzeni w estetyce komiksu, ilustracji czy powieści graficznej (jak prace Silvii Argiolas albo Andreco). Sięgają też po barwniejsze i bardziej dekoracyjne ramy. Równocześnie to Polacy sprawiają wrażenie bardziej różnorodnych, ekspresyjnych i pomysłowych, a ilustratorskiego honoru bronią choćby Ola Niepsuj czy Tymek Jezierski.

Być może o takie zestawienia chodziło Urso, mieszkającemu w Warszawie od dwóch lat włoskiemu artyście, kuratorowi i dziennikarzowi. Na pewno w zapożyczonej od Rotondiego formule zobaczył szansę na rozruszanie i odświeżenie warszawskiej sceny artystycznej oraz przybliżenie czołowych włoskich rysowników polskiej publiczności. Wystawa to gratka dla miłośników ilustracji, jednak nie jest skierowana tylko do nich. Rysunek, szkic i projekt zostały tu potraktowane bardzo szeroko.

Jeden procent tej wystawy stanowi praca autora tego tekstu. Składa się wyłącznie z napisu. Z drugiej strony, jak twierdzi przywołany przez Rotondiego Alighiero Boetti: „pisanie lewą ręką jest w istocie rysowaniem”.

_
Wystawa jest czynna do 21 listopada 2014 w galerii V9 przy ulicy Hożej 9 w Warszawie, od wtorku do niedzieli w godzinach 12.00–22.00. Kuratorem wystawy jest Alex Urso, a pomysłodawcą projektu Michael Rotondi. Projekt zrealizowany został przy wsparciu Włoskiego Instytutu Kultury w Warszawie.

Artyści włoscy:

108, Andreco, Silvia Argiolas, Felipe Cardena, Jacopo Casadei, Diego Cinquegrana, Massimo Dalla Pola, Paolo De Biasi, Pasquale De Sensi, Dem, Marco Demis, Nicola Di Caprio, Angelo Di Dedda, Emiliano Di Mauro, Alessandro Di Pietro, Pierpaolo Febbo, Svitlana Grebenyuk, Agnese Guido, Massimo Gurnari, Leeza Hooper, Giacomo Iasilli, Hyo June Lee, Laboratorio Saccardi, Maba, Luigi Massari, Silvia Mei, Yari Miele, Bartolomeo Migliore, Elena Monzo, Isabella Nazzarri, Ozmo, Marco Pagliardi, Andrea Palamà, Federica Pamio, Simone Panzeri, Laurina Paperina, Paolo Parisi, Emanuele Puzziello, Quadreria Romantico Seriale, Thomas Raimondi, Michael Rotondi, Giuliano Sale, Patrizia Emma Scialpi, Raffaele Semeraro, Daniele Serra, Marcello Tedesco, Alex Urso, Giulio Zanet, Riccardo Zanotti, Luca Zedone Nespolon

Artyści polscy:

1010, Antagonist, Gosia Bartosik, Karolina Bielawska, Tymek Borowski, Bolesław Chromry, Karolina Chrust Pietrzyk, Chu‑Chu, Marcin Domański, Pawel Draus, Agnes Dudek, Piotr Dudek, Stanisław Gajewski, Zuza Golińska, Gregor Gonsior, Goro, Agnieszka Grodzińska, Adam Jastrzębski, Tymek Jezierski, Kamila Kanclerz, Grzegorz Kozera, Sebastian Krok, Mariusz Libel, Grzegorz Łoznikow, Alicja Łukasiak, Paweł Łyjak, Mateusz Machalski, Marcin Matuszewski, Mrufig, Ola Niepsuj, Brems Oner, Łukasz Radziszewski, Karol Radziszewski, Rastii, Maciej Ratajski, Flávia Rodrigues Piątkiewicz, Bianka Rolando, Karolina Rossa, Mikołaj Sobczak, Michał Sosiński, Stachu Szumski, Ewa Rebeka Służyńska, Mariusz Tarkawian, Jacek Walesiak, Wioleta Wnorowska, Magda Wolna, Monika Zawadzki, Zgonowicz, Zuzanna Ziółkowska, Zrazik.

Maciej Ratajski

Artysta, projektant graficzny, student filozofii Uniwersytetu Warszawskiego

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.