Losy pewnej kliszy

Muzeum Warszawy wydało książkę "Fotografie ruin. Ruiny fotografii 1944-2014" w grudniu, gdy ucichły już huczne obchody 70 rocznicy Powstania Warszawskiego.

16 lutego 2015

Magdalena Wróblewska, autorka opracowania, konstruuje przed czytelnikami historię pokrętnych losów pewnej kliszy fotograficznej. Kolorowy film naświetliła w 1944 roku Ewa Faryaszewska, studentka warszawskiej ASP, członkini grupy ochrony i dokumentacji stołecznych zabytków działającej w trakcie wojny. Dziewczyna zginęła niedługo po wykonaniu zdjęć, pod koniec sierpnia 1944 roku.  Matka Faryaszewskiej przekazała film do wywołania w latach 50′. Został wywołany w formie slajdów. Ze slajdów wykonano czarno-białe odbitki. W latach 70′ Matka Faryaszewskiej przekazała slajdy w darze Muzeum Warszawy (wówczas Muzeum Historyczne m. st. Warszawy).

Trafiły one pod opiekę działu ikonografii, gdzie były przechowywane w złych warunkach, które znacząco wpłynęły na postępujące pogarszanie się stanu slajdów. Gdy kilka lat temu postanowiono wykorzystać unikatowe fotografie przy tworzeniu ekspozycji poświęconej powstaniu warszawskiemu, okazało się, że skany straciły kolor i przybrały monochromatyczną sinozieloną barwę. Ponieważ dla kuratorów tamtej wystawy największą wartość stanowiły utrwalone na slajdach barwne obrazy powstania, zdecydowano się na skanowanie z wykorzystaniem automatycznej funkcji przywracania koloru. Pojawiła się kolejna forma  fotografii, której stosunek do oryginału pozostaje nieznany (metody przywracania koloru nie opisano).

Nie wiadomo jak urządzenie przetworzyło istniejące kolory ani czy slajdy w trakcie procesu skanowania były w lepszym stanie niż obecnie. Istnieją zatem trzy rodzaje obiektów o odmiennym charakterze. Każdy z nich jest formą odbicia obrazów uwiecznionych przez Faryaszewską. Jednocześnie, każdy odpowiada temu co zostało utrwalone na pierwotnym filmie tylko w podstawowym stopniu, nie oddając pierwotnie utrwalonych barw.

Fotografie ruin. Ruiny fotografii 1944-2014 to wspaniale wydany, album ze świetnym opracowaniem historycznym i teoretycznym opublikowanych zdjęć. To pozycja dwujęzyczna – cały tekst został zakomponowany równolegle po polsku i po angielsku. Na poszczególnych kartach znajdziemy ilustracje przedstawiające poszczególne klatki we wszystkich istniejących formach fotografii jakie wytworzono z kliszy Faryaszewskiej. Na potrzeby reprodukcji duet Jakuba Certowicza i Jędrzeja Sokołowskiego opracował specjalną metodę fotograficznej dygitalizacji kliszy. Dzięki temu w książce obejrzymy wysokiej jakości reprodukcje omawianych slajdów. Pierwsza część książki to właśnie materiał obrazowy, wzbogacony o opisy przygotowane przez Izabellę Maliszewską. Krótkie komentarze pozwalają na zidentyfikowanie obiektów i lokalizacji znajdujących się na zdjęciach.

wydawnictwa-ruiny-01

Drugą część stanowi opracowanie Magdaleny Wróblewskiej. Autorka przedstawia czytelnikom historię akcji ocalania i dokumentacji warszawskich zabytków, którą z narażeniem życia prowadzili studenci, muzealnicy i miłośnicy sztuki. Wróblewska opisuje wydarzenia powstania warszawskiego, pokazując jak utrudniały one ochronę i dokumentację obiektów. Opis jest wzbogacony szeregiem przypisów, które dopełniają historyczne tło wydarzeń oraz odsyłają do konkretnych wspomnień opublikowanych przez bohaterów pojawiających się w tekście. Następnie autorce udaje się zrekonstruować losy kliszy oraz powstałych obrazów fotograficznych. Detektywistyczny wysiłek włożony w ustalenie przebiegu wydarzeń robi wrażenie i fabularyzuje historię omawianych fotografii.

Po Fotografie ruin… warto sięgnąć nie tylko w poszukiwaniu wojennych  fotografii. Książka pozwala zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii związanych z postrzeganiem wizualnych relacji z powstania warszawskiego oraz docenić niesztandarowe sposoby odczytywania historii ze świadectw materialnych. Dominująca narracja na temat powstania warszawskiego jest głodna wszelkich środków pozwalających jak najintensywniej przybliżyć dramat i heroizm tego wydarzenia. Muzeum Powstania Warszawskiego i jego działalność o charakterze spektaklu są uwieńczeniem tego pragnienia. Podobnie ubiegłoroczna superprodukcja Jana Komasy (Miasto 44′) oraz krótkometrażowy fabularyzowany dokument zmontowany z archiwalnym materiałów powstańczych (Powstanie warszawskie) miały być specjalnym, wizualnym ukoronowaniem 70 rocznicy powstania. Obiekty zaprezentowanie w Fotografiach ruin… stoją w opozycji do dominującego kierunku opowiadania o powstaniu spektakularny sposób i poprzez obraz. Z jednej strony obrazy wywołane z filmu naświetlonego przez Faryaszewską są autentycznym uobecnieniem tamtych wydarzeń. Z drugiej strony żadna z  form fotografii (ani slajd, ani czarno-biała odbitka, ani skan wykonany z funkcją autentycznego przywracania koloru) nie odpowiadają pragnieniu zaprezentowania współczesnym wydarzeń powstania w najbardziej bezpośredni sposób, najbliższy oryginałowi. Magdalena Wróblewska pokazuje, jak paradoksalnie, jeden z niewielu zachowanych kolorowych filmów naświetlonych przez Polaków w trakcie powstania warszawskiego nie pozwala na uzyskanie pewnego, prawdziwego obrazu. Jak pisze Wróblewska:

W konsekwencji możliwe jest inne spojrzenie na kwestię epistemologicznej wartości fotografii. Wiązane  z nią nadzieje na uzyskanie obrazu trwałego i prawdziwego, obrazu-źródła, do którego można się w przyszłości odwołać, okazują się płonne (s.110)

Przedstawiona historia fotografii Ewy Faryaszewskiej przypomina, że niemożliwe jest odtworzenie przeszłości, a każda próba wizualizowania jest jej interpretacją. Oczywistość, o której niektórzy zapominają na fali martyrologicznych uniesień.

Szczególne podejście Wróblewskiej do przedmiotu pozwala między słowami zwrócić uwagę na nasz dwuznaczny stosunek do powstańczej legendy. Przywykliśmy do koncentrowania się na wizualnym poziomie fotografii, ponieważ to on dostarcza nam najsilniejszych wzruszeń.  Autorka posługując się teorią Bjørnara Olsena (norweskiego archeologa) odczytuje historię analizowanych obiektów, zamiast interpretować obrazy. Los slajdów przekazanych do muzeum pokazuje, że przez lata pozostawały one w zapomnieniu. Gdy okazały się potrzebne, potraktowano je jedynie jako źródło obrazu, a nie jako przedmiot będący pomostem między minionym a obecnym. Książka Fotografie ruin obnaża nasz stosunek do przeszłości. Uświęcamy nie tyle przeszłość, co naszą narrację na jej temat.

Fotografie ruin. Ruiny fotografii 1944-2014 to ważna książka, która pozwala na świeże spojrzenie na nasz stosunek do powstania warszawskiego. Opowiada o losach fotografii jako materialnych obiektów a nie tylko zawartych w nich obrazów. Przypomina, że zdjęcie nie jest jedynie dokumentem chwili, ale również – samo w sobie – świadectwem minionego czasu.

Fotografie ruin. Ruiny fotografii 1944 – 2014. Ruins in Photographs. Photographs in Ruins

Redaktor prowadząca: Małgorzata Mycielska
Autorzy opracowania: Magdalena Wróblewska (koncepcja, tekst opracowania), Izabella Maliszewska (podpisy w części ilustracyjnej)
Recenzje naukowe: prof. Piotr Piotrowski, dr hab. Andrzej Leśniak
Wydawca: Muzeum Warszawy, Wydanie I, Warszawa 2014

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.