Swingująca sekularyzacja?

Swinging sixties Tendencje sekularyzacyjne sprzed II wojny, swój dalszy ciąg miały w latach sześćdziesiątych. Kluczowym czynnikiem była tu z całą pewnością polepszająca się sytuacja ekonomiczna, która pozwoliła na wypracowanie europejskiego modelu państwa opiekuńczego. Mogło ono stopniowo powiększać zasięg działania tam, gdzie kościoły były do tej pory silnie obecne, tzn. wRead more

18 lutego 2012

Swinging sixties

Tendencje sekularyzacyjne sprzed II wojny, swój dalszy ciąg miały w latach sześćdziesiątych. Kluczowym czynnikiem była tu z całą pewnością polepszająca się sytuacja ekonomiczna, która pozwoliła na wypracowanie europejskiego modelu państwa opiekuńczego. Mogło ono stopniowo powiększać zasięg działania tam, gdzie kościoły były do tej pory silnie obecne, tzn. w szkolnictwie, służbie zdrowia, opiece społecznej. Europejskie państwo dobrobytu wzmocniło także klasę średnią, która bezprecedensowo się w tym czasie powiększyła. To właśnie nowa, silnie zindywidualizowana i zorientowana na konsumpcję klasa średnia była katalizatorem procesów, które zmniejszyły znaczenie chrześcijaństwa dla zbiorowej tożsamości. To w tej grupie społecznej uczestnictwo w religijnych obrzędach w latach sześćdziesiątych zmniejszyło się najbardziej.

Słabnąca pozycja religii i erozja zbiorowych tożsamości stworzyła przestrzeń dla emancypacji różnych grup społecznych. Druga fala feminizmu z tamtego okresu bardzo zresztą przypomina publicystykę polskich feministek: gdy czyta się kobiece manifesty z lat sześćdziesiątych, można w chwili nieuwagi stwierdzić, że to felieton Kingi Dunin z „Wysokich obcasów”. Jednym z głównych postulatów ruchu feministycznego była skuteczna kampania na rzecz depenalizacji aborcji. Ruchom kobiecym towarzyszył rosnący w siłę ruch gejowski, który skutecznie doprowadził do depenalizacji homoseksualizmu tam, gdzie był on zakazany – tj. w Wielkiej Brytanii i Kanadzie, ale także po raz pierwszy homoseksualiści otwarcie mówiący o swej tożsamości zabrali głos w sferze publicznej.

Procesu sekularyzacji nie zatrzymała również bezprecedensowa próba otwarcia Kościoła podjęta przez papieża Jana XXIII, który zdecydował się na zwołanie Soboru Watykańskiego II. Soborowe otwarcie zostało zresztą dość szybko skorygowane przez Pawła VI, m.in. poprzez wydanie w roku 1967 encykliki Humanae vitae, która wbrew rozbudzonym oczekiwaniom dużej części hierarchii i wiernych, potwierdziła zakaz stosowania sztucznej antykoncepcji i celibat wśród księży.

Ruch Palikota, czyli flower power

Rok 2011 może być kamieniem milowym w procesie sekularyzacji Polski. Świadczy o tym niezły wynik wyborczy partii Janusza Palikota, który sprawy światopoglądowe uczynił jej podstawową programową. Ale nie mniej ważne jest tu zachowanie PO i Donalda Tuska.

Elementy sekularystyczne są zresztą obecne w polskiej kulturze od dawna – by wspomnieć choćby Tadeusza Boya-Żeleńskiego czy Irenę Krzywicką. Akcenty antyklerykalne mają swoje miejsce także w kulturze wiejskiej, o czym możemy się przekonać słuchając zespołu Ruta, który na płycie Gore. Pieśni buntu i niedoli XVI–XX w.pokazał antyklerykalną twarz polskiej wsi. Powojenna niechęć władz do Kościoła nie została także odrzucona przez całe społeczeństwo – dla wielu był to przejaw modernizacji. Nie zmienia to jednak faktu, że okres PRL wzmocnił związek katolicyzmu z polskością, a czas bezpośrednio po okresie PRL-u (trochę tak, jak po II wojnie światowej na Zachodzie) to moment triumfu polskiego Kościoła, który osiągnął niemal wszystko, co chciał: religię w szkołach, zwrot zagrabionych majątków, preferencyjne opodatkowanie księży. W tym zwycięstwie może jednak tkwić bakcyl przegranej. Tak jak w latach pięćdziesiątych, większość kościołów chrześcijańskich na Zachodzie święciło triumfy, tak dekadę później musiały one dość szybko wycofać się z większości zajmowanych przez siebie pozycji.

Obecny program Janusza Palikota to lata sześćdziesiąte w czystej postaci. Poszerzenie sfery wolności osobistej (np. przez depenalizację aborcji), zepchnięcie religii do sfery prywatnej (np. przez rezygnację z wszelkich form dofinansowywania Kościoła), dopuszczenie różnych alternatywnych stylów życia (legalizacja marihuany). Nieprzypadkowo liderami jego partii, poza samym Palikotem, są feministka i działacz ruchu gejowskiego. Nawet postulat przesunięcia środków w budżecie z armii na kulturę wpisuje się w pacyfistyczną retorykę sprzed pięćdziesięciu lat. Sukces Ruchu w wyborach pokazuje wyraźną zmianę sympatii społecznych z tradycjonalistycznych na liberalne, co kilka lat temu wydawało się mało prawdopodobne.

Michał Matlak

ur. 1986, absolwent MISH Uniwersytetu Wrocławskiego, wiceprezydent Młodzieżowej Sieci Regionalnej Zgromadzenia Regionów Europy (AER) w Strasburgu, przygotowuje rozprawę doktorską w Centrum im. Willy’ego Brandta nt. roli religii w procesie integracji europejskiej.

Dajemy do myślenia

Analizy i publicystyka od ludzi dla ludzi. Wesprzyj niezależne polskie media.